relacja – foto/video – Oficjalne otwarcie toru motocrossowego Cieszyn-Boguszowice 04.08.2012

otwarcie toru motocrossowego w cieszynieNo i stało się! Czwartego sierpnia, oficjalnie została oddana do użytku nowa perełka Polskiego Związku Motorowego. W godzinach popołudniowych burmistrz Cieszyna, Mieczysław Szczurek, przekazał w ręce zawodników tor motocrossowy, który ma się stać nie tylko polską dumą ale także docelowym punktem licznych imprez, zarówno na arenie polskiej jak i międzynarodowej. Otwarcie zostało przeprowadzone pod znakiem kurzu i upałów, z należytą dla tej dyscypliny sportowej pompą.

Mając za sobą 450 km jazdy w wygodnym, klimatyzowanym aucie, dotarliśmy do Cieszyna gdzie przywitały nas tropikalne upały. Na początku uznaliśmy, że los nam sprzyja, bo to co przerażało nas najbardziej to wizja całego dnia spędzonego w przeciwdeszczówkach, stojąc po kolana w błocie. Okazało się jednak, że wysuszające na wiór słońce nie zagwarantowało nam stuprocentowej satysfakcji z sobotniej aury. Przemawiająca przez nas polska natura malkontentów mówiła: „za gorąco, za dużo kurzu, strasznie drogie to piwo”. Postanowiliśmy jednak zdusić ją w zarodku, przybrać postawę profesjonalnych dziennikarzy i cieszyć się imprezą jak tylko to możliwe. W rzeczywistości nie było to takie trudne, gdyż otwarcie przygotowane było pierwszorzędnie. Zadbano o to, aby zabawić nie tylko zapalonych motocrossem tatusiów i mamusie, ale żeby także ich dzieci miały coś z życia. O widzów całego przedstawienia zadbano również od strony gastronomicznej. Każdy, oczywiście po uiszczeniu należycie wysokiej opłaty, mógł zadowolić lodami, piwkiem i kiełbaską z grilla.

Jednak większość ludzi, którzy zjawili się na otwarciu nie przybyło tu biesiadować, lecz podziwiać nowopowstały tor Cieszyńskiego Klubu Motorowego. Zacznijmy od kilku słów z kart historii. W roku 2008 Maciek Wróbel (Mistrz Świata drużynowo, Wicemistrz Świata indywidualnie, oraz wielokrotnym Mistrz Polski w Rajdach Enduro) przy współpracy Andrzeja Szweda, Macieja Juraszka i Roberta Hulboja postanowił zainwestować w opuszczony i zaniedbany cieszyński tor i zrobić z niego raj dla wszystkich fanów offroad’u. Marzeniem Maćka było stworzenie nie tylko miejsca na wysokim poziomie, ale także warunków odpowiednich dla młodych adeptów motocrossu, którzy mogliby rozwijać swe umiejętności pod okiem mistrzów. Poza akademią motocrossu śnił także o odbywających się tutaj mistrzostwach nie tylko rangi ogólnopolskiej ale także europejskiej. Marzenia Maćka są na drodzę ku ziszczeniu się ponieważ tor robi niesamowite wrażenie nie tylko na widzach ale także na zawodnikach. Jest to obiekt idealny zarówno do treningów jak i do przeprowadzania imprez na skalę międzynarodową. Nurtowało mnie jednak pytanie, czy Cieszyn jako miasto jest gotowe na bycie gospodarzem tak dużych wydarzeń jak na przykład Mistrzostwa Europy. Optymistycznie nastawiony do sprawy burmistrz zapewniał, że Cieszyn zawsze może liczyć na wsparcie miast sąsiadujących.

Położony na zboczu góry nowy tor CKM’u to niespełna półtora kilometra zakrętów i wzniesień. Jego charakterystyka idealnie nadaje się nie tylko dla amatorów ale również dla profejonalistów. Trudny technicznie tor wymaga od wszystkich pełnego skupienia. Po zwierzeniach zawodników wywnioskowałam, że za skórę zalazła im jedna z licznych hop. Poza urozmaiconym torem, nowy obiekt pochwalić się może również profesjonalną maszyną startową, trybunami, torem rowerowym oraz skateparkiem.
Głównym wydarzeniem towaryszącym otwarciu toru w Cieszynie były zawody MX oraz quadów. Zawodnicy od samego rana ćwiczyli i testowali nowy tor, by o godzinie 14 w pełnym skupieniu ustawić się przy maszynie startowej. Zawody podzielone były na trzy kategorie: MX amatorzy, MX zawodnicy oraz quady. Pierwsi ruszyli amatorzy. W tej kategorii startowało 16 zawodników, jednak najlepszy okazał się Przemysław Mędrek. Zaraz za nim na podium wskoczyli Janusz Śpiewok i Maciek Kustra. Każdy z uczestników zawodów dawał z siebie wszystko i walczył do samego końca. Jednak to starcia licencjonowanych zawodników robiły na widzach największe wrażenie. Wraz z ich startem wzrosły zarówno tętna jak i poziom unoszącego się kurzu. Zawodnicy starli się w dwóch wyścigach z którego każdy trwał 10 minut plus dwa okrążenia. Już po kilku sekundach pierwszego wyścigu wiadomo było, że to Łukasz Lonka, Tomasz Wysocki i bracia Kędzierscy dyktują warunki. Niekwestionowanym liderem okazał się jednak Lonka, który zarówno w pierwszym jak i drugim wyścigu znalazł się na czele i tym samym zagwarantował sobie najwyższe miejsce na podium. Na drugim miejscu znalazł się również wyjątkowo szybki Tomasz Wysocki. O trzecie miejsce walczyli między sobą bracia Kędzierscy, jednak ostatecznie udało się je zdobyć Łukaszowi, spychając tym samym brata Karola z podium.

Na torze rywalizowali również kierowcy quadów. W Polsce jest to dyscyplina dużo mniej popularna, więc liczba zawdoników była znacznie mniejsza. Nie zmienia to faktu, iż popisy quadowców na torze również zasługiwały na gromkie brawa.
Ostatnim punktem imprezy odbywającym się bezpośrednio na torze były zawody Destruction Derby. Nie będę się rozpisywać na ten temat , gdyż wbrew moim oczekiwaniom, był to jeden z najnudniejszych elementów całej imprezy. Samo założenie destruction derby (obijanie się i niszczenie samochodu przeciwnika) uważam za mało ambitne, lecz wierzyłam, że może być całkiem widowiskowe. Niestety, umiejętności zawodników były na tyle niskie, że po dwóch minutach obserwowania jak dwa zdezelowane auta gonią się w kółko zaczęłam ziewać i bawić się paznokciami. Nie tylko nie poczułam żadnego dreszczyku emocji, ale także moje poczucie bezpieczeństwa zostało wysoce naruszone. Biorąc pod uwagę małe pole do manewru dla kierowców oraz oddzielającą ich od widowni cienką wstążkę, wolałam obserwować „obijaki” z bezpiecznej odległości 20 metrów. Podsumowując, nie pokochałam destruction derby, ale ludzie, którzy mieli odrobinę więcej skłonności do siania destrukcji, byli zapewne zachwyceni.

Oficjalnie mogę stwierdzić, iż Cieszyn może być dumny z nowootwartego toru. Nie udałoby się to zapewne gdyby nie inicjatywa Maćka Wróbla, pomocy prezesa PZM Andrzeja Witkowskiego oraz poparcia burmistrza Cieszyna, Mieczysława Szczurka. Dzięki takim przedsięwzięciom jesteśmy w stanie promować Polskę na arenie międzynarodowej nie jako kraj ze słabą drużyną piłkarską, ale jako kraj, który w innych dyscyplinach ma całkiem sporo do powiedzenia. Wierzę, że nowy tor CKM’u przyczyni się do wyszkolenia wielu gwiazd pokroju Bartosza Obłuckiego, czy też Tadeusza Błażusiaka. Wierzę, że któregoś dnia wrócimy do Cieszyna, i obserwując jak nasi zdobywają najwyższe noty, z odrobiną nostalgii w sercu pomyślimy: „A dopiero co go otwierali…”.

Podium w poszczególnych grupach startowych:

MX:
1. Łukasz Lonka
2. Tomasz Wysocki
3. Łukasz Kędzierski

MX Amator:
1. Przemysław Mędrek
2. Janusz Śpiewok
3. Marek Kustra

MX Quad:
1. Janek Guziński
2. Mateusz gryma
3. Piotr Pawłowski

Tekst: Anna Tomaszewska
Zdjęcia: Anna Tomaszewska / Tadeusz Rudnicki

Krótki adres URL: http://motocross.dirtarena.pl/?p=3838

sezon MXGP 2015 - oglądaj NA ŻYWO
Promocja imprez Motocross
sezon MXGP 2015 - oglądaj NA ŻYWO
Copyright © DIRT ARENA™ Wszelkie pozostałe znaki towarowe i nazwy firm, zamieszczone w matriałach publikowanych należą do ich właścicieli. Znajdź nas w Google+